wtorek, 21 października 2014

Znalezieni w Szufladzie cz.14

Witajcie!

W dzisiejszym odcinku niezmiernie miło mi jest zaprezentować Wam prace stałego uczestnika naszych Szufladowych zabaw, kryjącego się pod pseudonimem :


( Wojtek bardzo dba o swoja prywatność, 
dlatego zamiast zdjęcia profilowego poprosił o wstawienie w banerek swojego avatara )


Myślę, że wielu z Was zagląda od jakiegoś czasu na Jego bloga, a Ci, którzy tego jeszcze nie robią - na pewno zaczną! Co tu dużo gadać, oddaję głos naszemu Gościowi:

"Witam wszystkich !
Mam na imię Wojtek i zajmuję się lepieniem z modeliny.
Brzmi mało poważnie, ale jakoś tak wyszło :-)
Często padają pytania: dlaczego akurat modelina? Po prostu nie próbowałem gliny czy innego materiału rzeźbiarskiego. Tak naprawdę Angry Birds dla syna to były moje pierwsze rzeźby. Nigdy wcześniej nie miałem modeliny w rękach i nie próbowałem rzeźbić. Tym bardziej zaskoczyła mnie łatwość obróbki i wygoda mas polimerowych.
W lutym 2014 roku uruchomiłem bloga, w którym prezentuję mniej i bardziej udane twory. Długo wahałem się czy ujawnić się w internecie z moją budzącą uśmiechy pasją. Ostatecznie uznałem że nic nie stracę. Obecnie widzę, że opłaciło mi się to bardzo. Poznałem wielu ludzi obdarzonych wspaniałymi umiejętnościami, tworzących niesamowite dzieła. Otrzymałem mnóstwo uwag i komentarzy, które pozwoliły mi inaczej spojrzeć na to co robię i w efekcie polepszyć efekty mojej pracy.
W ostatnich miesiącach skupiłem się na polimerowych okładkach – na pamiętniki, notesy, kalendarze, co kto lubi. Podobają mi się większe formaty, które choć wymagają więcej pracy i materiałów, dają mi więcej satysfakcji z uzyskanego efektu.
Oto kilka z moich prac, które wyznaczały kolejne etapy mojej twórczości.

1.
 
Angry Birds – jak zaznaczyłem, moje pierwsze „rzeźby”. Od nich wszystko się zaczęło.


 2.

  Szary mag – pozwolił mi ocenić możliwości polimerów i skierował mnie w modelowanie.


3.
 
  Wiedźma z Roszpunki – pierwsza praca wysłana na wyzwanie. 
Dzięki niej otrzymałem pierwsze wyróżnienie i bardziej uwierzyłem w swoje możliwości.


4.
 
  Wąż – pierwsza okładka, którą uważam za udaną. W zasadzie to nie wiem dlaczego, jest raczej dość prosta, bez dodatków, ale ma to coś. Jedynie jej zdjęcia zawsze mi kiepsko wychodzą :-)


 5.

  Bajkowa – po jej zrobieniu poważnie zacząłem się zastanawiać, czy nie zmienić kierunku w tematyce, z horroru na bajki. Została o wiele lepiej oceniona w sieci, niż poprzednie, moim zdaniem bardziej udane. 


6.
 
  Dziennik – jak dotąd najczęściej oglądana okładka, chociaż mało komentowana. 
Przy niej po raz pierwszy korzystałem z narzędzi clayshapers. Obecnie nie rozstaję się z nimi podczas pracy i naprawdę mogę śmiało polecić każdemu, kto lubi sobie czasem coś wymodelować.


 7.


  Gejsza – pierwsze, długo wyczekiwane zamówienie od mojej żony i jak na razie moja najbardziej dopracowana praca."

Cudne, prawda?
Więcej niesamowitych prac Wojtka znajdziecie na Jego blogu:  www.clayman76.blogspot.com/

 Dziękujemy Ci, Wojtku, że zgodziłeś się zaprezentować na naszym blogu. 
Mamy nadzieję, że dalej będziesz brał udział w naszych wyzwaniach 
i życzymy Ci wielu, kolejnych sukcesów !





14 komentarzy:

  1. Świetne prace :) Najbardziej podoba mi się przedostatni Dziennik - po prostu rewelacyjny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szary Mag, Wąż i Gejsza - po prostu mistrzostwo. Nie znam się na tym, ale dla mnie rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  3. Również nie jestem obeznana w temacie, ale jak dla mnie to tych horrorów nie zostawiaj. Są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam za precyzję i wyobraźnię. Jego prace przenoszą nas w całkiem inne światy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowite prace, podziwiam umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialne prace. Bardzo wysoki poziom wykonania i niezła wyobraźnia autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Łał, świetne prace! Ten wąż jest jak żywy! :) Pędzę na bloga podziwiać więcej. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za tak miłe komentarze. Bardzo mi miło, że moje prace się podobają. Na pewno będzie ich więcej :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. No nie myślałam,że jeszcze mnie coś tak niesamowicie zaskoczy, a jednak:)Wspaniałe prace! Fantastyczne... robisz to
    Wojtku z taka lekkością...supcio!!!!

    OdpowiedzUsuń